środa, 13 września 2017

Pomysły na urodziny dziecka - leśne urodziny cz 2.


 

W ostatnim wpisie zapraszałam Was na przyjęcie mojego synka (link tutaj: Leśne urodziny 5-letniego odkrywcy), lecz czymże byłyby owe leśne urodziny bez... lasu? Dlatego też od początku wiedziałam, że jeśli tylko pogoda pozwoli (czyt. nie będzie lało jak z cebra), po torcie i kawie zabieramy wszystkich naszych gości w plener. Dla tych najmłodszych (choć w trakcie okazało się, że wiek jednak nie grał tu roli) przygotowaliśmy proste zadania, dzięki którym spacer na miejsce naszego pikniku przemienił się w prawdziwą wyprawę leśnych odkrywców. Jeśli szukacie inspiracji na urodziny dziecka lub pomysłów na to, jak bawić się w trakcie spacerów, ten post może ich Wam trochę podsunąć.

wtorek, 5 września 2017

Leśne urodziny 5-letniego odkrywcy - cz.1



Wybaczcie jeśli się powtarzam, ale muszę tu zdementować pogłoski, że nasze życie to jedna impreza za drugą i codziennie beza na kolację. Faktycznie, sądząc po moich ostatnich wpisach tu i zdjęciach na Instagramie, trochę tak to wygląda. I prawdą jest, że począwszy od maja aż do października równo co miesiąc mamy jakąś dużą okazję do świętowania całą rodziną. Znacie mnie już trochę, więc wiecie, że każde takie spotkanie musi mieć u mnie odpowiednią oprawę i nie przepuszczam żadnej okazji do wyżycia się dekoratorsko. Nie jest już natomiast tak, jak jeszcze dwa lata temu, kiedy planowałam każde przyjęcie z co najmniej miesięcznym wyprzedzeniem (sic!). Ostatnimi czasy motywem przewodnim wszystkich naszych rodzinnych przyjęć jest... spontan.

czwartek, 24 sierpnia 2017

Polubić swoje miejsce


Podobno nieumiejętność przyjmowania komplementów i paląca potrzeba tłumaczenia się jest typowa dla Polek. Wiecie... -"Jakie pyszne ciasto zrobiłaś!" - "No co Ty, przecież się przypaliło." Albo: -"Ładna sukienka." - "Eee, stara przecież." O ile z miłymi słowami pod swoim adresem już nauczyłam się obchodzić i po prostu za nie dziękować, to w pewnej kwestii ciągle czuję, że powinnam wszystkim dookoła tłumaczyć i wyjaśniać, że wcale nie jest tak przepięknie, jak im się wydaje. Ta kwestia to budowa naszego domu.

wtorek, 25 lipca 2017

Jak zrobić piknik na urodziny dziecka

Moje zamiłowanie do organizowania przyjęć, duża rodzina i małe mieszkanie inspirują (żeby nie powiedzieć zmuszają) do kreatywnego podejścia do tematu rodzinnych imprez. Jak się domyślacie, nie tak łatwo zmieścić dwadzieścia kilka osób w niespełna 50-metrowym mieszkaniu, znaleźć każdemu miejsce siedzące, nakarmić i wymyślić sposób na ujście energii, która buzuje w gromadce dzieci. Rozwiązanie? Urodzinowy piknik!

piątek, 14 lipca 2017

Czekałam prawie trzy lata, żeby Wam powiedzieć, że...


 ...budujemy dom!

Nigdy nie byłam żądna wielkich przygód, nie miałam zamiaru podbijać świata i robić spektakularnej kariery. Wyłączając okres wczesnoszkolny, kiedy oczywiście śniłam o tym, żeby zostać piosenkarką / tancerką / łyżwiarką (a kto nie chciał?!), marzenia mojego życia można właściwie streścić tak: być szczęśliwą, mieć męża, dzieci i dom z ogrodem. Kropka.

W tym roku skończę trzydzieści lat i wygląda na to, że będę mogła powiedzieć, że moje największe marzenia się spełniły. Wprawdzie do września nie przeprowadzimy się jeszcze do nowego domu, ale powinien już wtedy przynajmniej tam stać.

Ale od początku...

środa, 5 lipca 2017

Z kopciuszka w królewnę czyli bajka o dekorowaniu sali weselnej mojej siostry



A biorąc pod uwagę to, jak długo zbierałam się do opublikowania tego posta i ile razy o tym mówiłam, to chyba nie bajka, a raczej legenda. Legenda o tym, jak Gu wesele swojej siostry dekorowała.

Ten post, jak dobre wino, musiał dojrzeć. Za kilka tygodni Nati i Michał będą obchodzić pierwszą rocznicę swojego ślubu (sic!) i wesela, które pomagałam im przygotować. Chciałam duży nacisk położyć na słowie "pomagałam", bo głównymi odpowiedzialnymi za koncepcję wystroju są sami narzeczeni (ja byłam ich ciałem doradczym i podpowiedziałam to i owo) a wszystko to, co zaraz zobaczycie, jest efektem wspólnej pracy i życzliwości naprawdę wielu osób: m.in. moich rodziców, brata, kuzynki, babci, cioci, sąsiadki i znajomych. Skąd tak wielkie zaangażowanie? Sala, którą mieliśmy do dyspozycji była, krótko mówiąc, wymagająca. Wiecie, to nie typ przestrzeni rodem z Pinteresta, która sama w sobie jest piękna i nie potrzebuje wielu dekoracji. My mieliśmy do czynienia z kopciuszkiem, który na pierwszy rzut oka nie zachwyca, ale tak naprawdę ma duży potencjał, który za pomocą umiejętnych dekoratorskich sztuczek i niemałego nakładu pracy może przemienić się w coś pięknego. Jak się domyślacie, odnalazłam się w takim wyzwaniu jak ryba w wodzie!

czwartek, 27 kwietnia 2017

Drewno i rattan, Ikea i vintage

Rattan is the new black! Ale wiecie to już, prawda? I pewnie tak samo jak ja, niektóre zdjęcia z Pinteresta z rattanowymi kołyskami i krzesełkami w pokojach dziecięcych czy ławkami w salonach i na tarasach znacie już na pamięć? A OLX-owa aplikacja codziennie powiadamia o kolejnych nowych wynikach wyszukiwania pt. "rattan"? Tak, z pewnością jest tu nas takich wiele, co nie znaczy, że wszyscy na świecie muszą piszczeć z zachwytu na widok rattanu i letniej kolekcji Ikea Jassa. Dajmy na to, taki mąż...